Film bardzo aktualny i potrzebny, zwłaszcza teraz, kiedy młodzi ludzie łatwo ulegają radykalnym ruchom i hasłom oraz nie do końca są w stanie rozpoznać manipulację czy propagandę.
Niespieszna akcja pozwala widzom wniknąć do świata ojca, samotnie wychowującego dwóch wchodzących w dorosłość synów, odsłaniając ich codzienność: rytuały, bliskie relacje, przywiązanie, dbałość o siebie nawzajem; po prostu- miłość. Ale w życie trojga mężczyzn zaczyna wkraczać kłamstwo, brak porozumienia, w końcu przemoc. Akcja filmu nie przyspiesza, co jeszcze bardziej daje odczuć, iż proces oddalania się bohaterów zachodzi stopniowo, a coś ważnego ukryte jest przed wzrokiem bliskich. Jednak jako widzowie przeczuwamy nadciągającą katastrofę, zwłaszcza przez ścieżkę muzyczną autorstwa Pawła Mykietyna i powracające ujęcia ekstatycznego, pełnego emocji tańca.
Moi synowie w centrum stawiają postać ojca tracącego kontakt z jednym z synów, który ulega neofaszystowskim hasłom i ze sportowca staje się przestępcą. Jest to perspektywa, która młodym widzom może pomóc zrozumieć tę drugą stronę – dorosłych w trudnych sytuacjach, chcących uchronić dziecko przed błędami i ich konsekwencjami. Jest to spojrzenie, którego młodzież w większości nawet nie dostrzega – gdyż jest im dalekie - więc tym bardziej film ten może pokazać im rozterki rodziców odpowiedzialnych za życie swoich dzieci.
Ten przejmujący dramat opowiada o walce samotnego ojca o utrzymanie relacji z synem i próbach uchronienia go przed zgubnymi skutkami fascynacji przemocą. Kluczowy potencjał edukacyjny wiąże się ze zjawiskowo wykreowanym przez Vincenta Lindona portretem rodzica, który zawsze będzie się o swoje dziecko martwił i stał przy nim, nawet jeśli go nie rozumie, a nawet kiedy to dziecko wyrządza zło.
Niewątpliwie Moi synowie to przestroga przed brakiem komunikacji w relacji rodzice-dziecko, brakiem kontroli nad tym, z jakimi grupami zadają się młodzi ludzie i brakiem odpowiednio szybkiej reakcji, w momencie, gdy w zachowaniu osób, które mamy pod opieką, pojawią się jakieś niepokojące sygnały. To również film przypominający jak ważne jest tłumaczenie pojęć, haseł, postaw, podkreślający wagę rozmowy oraz właściwego uwalniania emocji.
Ogromnym walorem Moich synów jest podwójne przesłanie: uniwersalne i doraźne. Uniwersalne dotyczy dynamiki relacji rodzice-dziecko, która zawsze obarczona jest trudem, znojem, bez gwarancji zbudowania satysfakcjonującej więzi. Francuski film zadaje pytanie o to, czy istnieje wzorzec wychowania, dający pewność, że dziecko „wyjdzie na ludzi”. I czy, jeśli to się nie uda, zawsze winni są rodzice.
Bardziej doraźne tematy w Moich synach to neofaszyzm i kryzys męskości. Oba ze sobą powiązane, unaoczniają problemy współczesnego świata- radykalizujących się młodych ludzi spotykamy wokół siebie, a film przybliża nas do rozumienia tego zjawiska.
Właśnie pod tym względem francuska produkcja może być bardziej skierowana do męskich/chłopięcych odbiorców. Bohaterami są wszak ojciec i jego dwaj synowie. Na dodatek neofaszyzm dotyczy w dużej mierze głównie młodych mężczyzn, a z kryzysem męskości mierzą się wchodzący w dorosłość chłopcy. Twórczynie (reżyserki a zarazem scenarzystki) pokazują, że lęki i obawy nasto- i dwudziestolatków są niezauważane przez władze, co może prowadzić do radykalizacji postaw i zachowań. Jest to poważny problem nie tylko w Europie zachodniej.
Warto w przypadku Moich synów zwrócić także uwagę na dwie wybitne kreacje aktorskie, (Vincent Lindon, Benjamin Voisin), niuansujące wszelkie odcienie relacji ojciec-syn.
Film oceniało 3.ekspertów ZEF. Eksperci rekomendujący film: Iwona Bartnicka, Anna Gawrysiak-Knez, Mateusz Żebrowski
treści sporne:
przemoc fizyczna, słowna (walka w klatce, zamieszki uliczne) / ujęcia ciężko rannego bohatera po pobiciu / zdjęcia ofiary z materiałów dowodowych policji / propaganda neofaszystowska / picie alkoholu / sporadyczne wulgaryzmy
treści wrażliwe (opisała: Marta Szydłowska):
w sferze formy: w kilku scenach głośna muzyka / migający obraz (postacie na przemian mocno oświetlane i niemal znikające w ciemności)
w sferze fabuły: mogą pojawić się silne reakcje emocjonalne u widzów doświadczających lub obserwujących wpływ ideologii na rodzinę i relacje między ludźmi / u osób konfrontujących się z własnymi doświadczeniami straty bliskich mogą pojawić się różne emocje i refleksje / widzowie samotnie wychowujący dzieci po stracie jednego z rodziców mogą poczuć empatię i współczucie
Pierre, lat 50, samotnie wychowuje dwóch synów. Są ze sobą bardzo zżyci. Najmłodszy Louis wkrótce opuści dom, by wyjechać na uniwersytet do Paryża. Nieco starszy Fus staje się coraz bardziej skryty. Zafascynowany przemocą, zaczyna działać w skrajnie prawicowych grupach ekstremistycznych, co jest nie do przyjęcia dla jego ojca. Wiele ich łączy, ale i dzieli, miłość i nienawiść, dopóki nie dojdzie do tragedii.