Poprzez historię 12-letniego Karla, młodzi odbiorcy mogą zmierzyć się z tematem pierwszych zauroczeń i lęku przed odrzuceniem. Kompleksy chłopca związane ze wzrostem zostały przedstawione niezwykle subtelnie i bez moralizowania – wygląd nie definiuje człowieka i nie powinien być powodem do wstydu.
Na uwagę zasługuje sposób przedstawienia szkoły i edukacji. W czasach, gdy wiele produkcji dla młodzieży buduje obraz szkoły jako miejsca przemocy, chaosu i wzajemnego poniżania się, film Jutro będę odważny proponuje zupełnie inną perspektywę. Nauczyciele są wspierający, uczniowie współpracują ze sobą, a nauka i szkolne projekty zostają potraktowane poważnie i z szacunkiem. Film jest pełen pozytywnych emocji. Nie ma tu agresji, wyśmiewania ani niepotrzebnego dramatyzowania – relacje między dziećmi opierają się przede wszystkim na wsparciu, życzliwości i przyjaźni.
Karl jest przykładem bardzo wrażliwego chłopca, który ma liczne pasje, potrafi przyglądać się sobie oraz światu tworząc analogowe fotografie, kręcąc film czy też pisząc wiersze. To doskonała okazja do rozmów z nastolatkami o roli sztuki w życiu, pomocnej zwłaszcza w wyrażaniu uczuć, gdy nieśmiałość nie pozwala na otwarte mówienie o miłości. Reżyser Bernd Sahling bardzo delikatnie i z szacunkiem ukazuje miłosne uniesienia młodych, a muzyka stworzona przez nastolatków (szkolny zespół „Reeb”) dodaje filmowi autentyczności i lekkości. Mądre, a zarazem pełne emocji piosenki mogą być wykorzystane do celów edukacyjnych, np. na lekcjach muzyki czy języka niemieckiego.
Bohaterowie realizują szkolny projekt filmowy o miłości, co dodatkowo wzmacnia temat całej opowieści i tworzy ciekawą metafilmową konstrukcję „filmu w filmie”. W przygotowywanym przez dzieci projekcie o pierwszych miłościach wypowiadają się zarówno rówieśnicy, jak i starsza młodzież oraz dorośli. Ich refleksje są mądre, naturalne i skłaniają widza do zastanowienia się nad tym, czym właściwie jest miłość i jak różnie można ją przeżywać.
W filmie pojawia się wątek relacji pomiędzy braćmi. Starszy brat opiekuję się młodszym – jest uważny na niego, odpowiada na jego pytania, zabiera ze sobą na spotkania zespołu muzycznego i wspólne granie. Proponuje również, żeby do wiersza napisanego przez młodszego brata stworzyć muzykę. Starszy brat wspiera Karla, pomaga mu i doradza, zamiast wyśmiewać czy dokuczać. Dzięki temu film pokazuje pozytywny model rodzinnych relacji opartych na bliskości, trosce i wzajemnym zaufaniu.
Ogromnym atutem filmu jest także jego zakończenie – bardzo subtelne i wyważone. Nie ma tutaj wielkich uniesień czy przesadnych emocjonalnych fajerwerków (niedopasowanych do wieku bohaterów). Twórcy starają się raczej pokazać, jak naprawdę powinno wyglądać przeżywanie pierwszych uczuć w wieku dwunastu lat.
Film oceniało 3. ekspertów ZEF. Eksperci rekomendujący film: Monika Głowacka, Emilia Żuber, Agnieszka Tambor
treści sporne: brak
Karl właśnie się przekonał, że miłość nie wybiera. Lea, koleżanka z klasy, jest jego pierwszą i ostatnią myślą każdego dnia. Problem jest taki, że nie dość, że jest od niego wyższa, to wkrótce będzie się przeprowadzać. Karl chciałby powiedzieć Lei, co do niej czuje, jednak obawia się, że dziewczyna widzi w nim tylko kolegę ze szkoły. W zebraniu się na szczerość może pomóc szkolny wyjazd: oprócz tego, że cała klasa spędzi razem kilka dni, to wspólnie będzie kręcić film o… miłości.