Przejdź do sekcji:
Zobacz profil na platformie Facebook Zobacz profil na platformie Instagram Zobacz profil na platformie Youtube Zobacz profil na platformie TikTok

Strefa interesów

Potencjał edukacyjny 9 z 10 gwiazdek
9 / 10
Atrakcyjność dla widza 8 z 10 gwiazdek
8 / 10

Rekomendacja ZEF

W filmie Strefa interesów Jonathan Glazer pokazuje temat, który niezliczone ilości razy podejmowany był już przez teksty kultury. Jednak przedstawia koszmar Holokaustu w niezwykły, dotychczas niespotykany sposób. Zło jednoznacznie obecne w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau zostaje zamknięte za wysokim murem, okalającym idylliczną posiadłość dyrektora instytucji - Rudolfa Hössa. Jego elementy „przesączają się” jednak na zewnątrz – zza ogrodzenia dobiegają strzały, krzyki, szczekanie psów. Niebo spowite jest gryzącym dymem, a z wysokiego komina bije ognista łuna. Te rozpoznawalne elementy ikonografii Zagłady kontrastują z idealnym gospodarstwem domowym, prowadzonym przez żonę komendanta.

Strefa interesów udziela odpowiedzi na pozornie nierozstrzygalne pytanie: jak przedstawić nieprzedstawialne? Znajduje nowy sposób reprezentacji, przypominający o zjawisku banalności zła. Po mistrzowsku operuje dźwiękiem, tworząc fonosferę silnie oddziałującą na wyobraźnię widza. Zastosowany przez Strefę interesów dystans i brak wizualnej dosłowności wpływają na odbiorcę mocniej niż drastyczne sceny przemocy. 

Siła oddziaływania filmu zawiera się w paradoksalnym spokoju, chłodzie, dystansie wobec przedstawianych wydarzeń i w wystudiowanej estetyce (a nawet estetyzacji) kadrów. To, co najbardziej przejmujące, wydarza się poza kadrem (zwłaszcza w sferze sound design, w której odgłosy z obozu mieszają się z niepokojącymi dźwiękami instrumentalnymi) lub na jego obrzeżach (widok na obóz Auschwitz-Birkenau za murem rezydencji). Inscenizacja jest niemal bukoliczna, kadry przypominają sentymentalne i młodopolskie malarstwo: sceny rodzajowe na łonie natury, dzieci w ogrodzie, kobieta opiekująca się kwiatami. Ogród willi stylizowany jest na Eden, tak zresztą mówi o nim Hedwig Höss - jak o raju stworzonym dla dzieci.

Obojętność bohaterów wobec okrucieństwa Zagłady, którym miejscowo steruje bohater – Rudolf Höss, postać autentyczna – jest przerażająca, a rozmowy o zagarnianym mieniu pożydowskim oraz usprawnieniach w budowie i działaniu pieców krematoryjnych prowadzone są tonem niezobowiązującej, towarzyskiej pogawędki lub korporacyjnego zarządzania procesem.

To film dla widza dojrzałego, otwartego na formalne eksperymenty. W Strefie interesów oprócz manipulacji dźwiękiem, obecne są również nieoczywiste rozwiązania wizualne, które współtworzą pełen kontrastów świat przedstawiony. Przejmujące są niepokojące i zaburzające realizm sekwencje w negatywie przeplatane montażowo ze scenami realistycznymi i pogodnymi.

Film sięga również po zabiegi o charakterze symbolicznym, budujące most pomiędzy przeszłością a teraźniejszością, które zachęcają widza do refleksji nad współczesną pamięcią o koszmarze Zagłady. Warto zaznaczyć, że twórcy w trakcie pracy nie tylko korzystali z wiedzy i doświadczenia konsultantów i Muzeum Auschwitz-Birkenau, ale też odwołali się do szczególnego kontekstu i mocy samego miejsca pamięci (filmowa willa znajduje się zaledwie kilka metrów od obozu).

Film może być kontekstem interpretacyjnym dla literatury obozowej, dla esejów Hannah Arendt o banalności zła, dla myśli Zygmunta Baumana o racjonalności zła i zarządzaniu Zagładą. Można go również porównywać z wybranymi filmowymi reprezentacjami obozów, wykorzystującymi inne poetyki gatunkowe (np. Lista Schindlera S. Spielberga czy Chłopiec w pasiastej piżamie M. Hermana,  krytykowane za posłużenie się konwencją melodramatu, czy Syn Szawła L. Nemesa, ukazujący obóz z perspektywy Sonderkommando).

Strefa interesów to film specyficzny, z długimi ujęciami, często statyczny, z powolną narracją, z wieloma niedopowiedzeniami, a jednak poruszający, dający wiele okazji do przemyśleń czy dyskusji. Chociaż może być trudny w odbiorze ze względów tematycznych czy formalnych, to projekcja będzie świetnym punktem wyjścia do rozmów o historii, obrazach nazizmu i Holokaustu w tekstach kultury, zadziwiającym rozumieniu kategorii moralnych i egzystencjalnych, niepokojącym uniwersalizmie i ponadczasowości możliwego przesłania tego filmu.

Strefa interesów to film, wobec którego nie da się i nie można pozostać obojętnym. 

Film oceniało 3. ekspertów ZEF. Eksperci rekomendujący film: Justyna Budzik, Kaja Łuczyńska, Elżbieta Piotrowicz

strefa-interesow-plakat-500x720

Ocena natężenia treści spornych: mało

W filmie nie ma scen pokazujących wprost różne aspekty zła powiązanego z nazizmem, Holokaustem czy funkcjonowaniem obozu koncentracyjnego, ale jest ono sugerowane bardzo często - w ścieżce dźwiękowej (krzyki, strzały, urywki rozmów z obozu), warstwie muzycznej, dialogach czy reakcjach postaci (między wierszami rozmów - przejmowanie mienia po przywiezionych do Auschwitz, w ustaleniach strategii Zagłady) - sugestywnie i jednoznacznie.

Film nie zawiera drastycznych scen. Widz, wraz z bohaterami, jest oddzielony od obozowego koszmaru wysokim murem. Jednak jest wiele wyraźnych sugestii, jak przerażające sceny rozgrywają się za nim (i poza kadrem). Do uszu widzów docierają niepokojące dźwięki, nad domem unosi się dym wiadomego pochodzenia, słychać odgłosy strzałów. Wszystko to bardzo mocno działa na wyobraźnię i powoduje (zamierzony przez twórców) dyskomfort.

UWAGA! Decydując się na wykorzystanie tego filmu na zajęciach szkolnych należy dobrze dobrać grupę docelową, kierując się nie tylko granicą wiekową, ale i dojrzałością odbiorcy. Przed wizytą w kinie opiekun powinien zapoznać się z tematyką i wątkami obecnymi w filmie. Projekcji powinna towarzyszyć rozmowa. 

Metryka filmu

Opis filmu

Rudolf wraz z żoną Hedwig oraz czwórką dzieci i psem mieszkają w przestronnym, pedantycznie czystym domu z wypielęgnowanym ogrodem i szklarnią. Celebrują rodzinne obiady, marzą o wakacjach w ukochanych Włoszech. W weekendy lubią popływać kajakami lub pospacerować po lesie z przyjaciółmi. Jednak zza ścian ich domu często dobiegają niepokojące odgłosy, a czasem rozpaczliwe krzyki, ponieważ Rudolf Höss jest komendantem obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau.

Zobacz inne filmy

Pokaż inne filmy

Partnerzy i instytucje wspierające ZEF

Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że kontynuując przeglądanie tej strony wyrażasz zgodę na zapisywanie na Twoim komputerze tzw. plików cookies. Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie ich, zmień ustawienia swojej przeglądarki internetowej.