Opowieść świąteczna to przykład filmu dającego nadzieję mimo trudnego tematu. Nie jest to jednak cukierkowa historia, lecz opowieść o dwóch siostrach cierpiących z powodu alkoholizmu ojca, które dorastają do tego, by spojrzeć prawdzie oczy. Uwielbiająca marzyć dziesięcioletnia Ronja i starsza od niej Melissa mierzą się z problemem, gdy zaczynają rozumieć, że wokół nich są osoby gotowe dać wsparcie, jak np. pan Aronson, staruszek mieszkający po sąsiedzku.
Film podejmuje ten bardzo trudny temat alkoholizmu i związanej z nim przedwczesnej dorosłości dzieci w sposób niezwykle czuły i delikatny. Dotknięte problemem uzależnienia ojca siostry budują opowieści, które pozwalają im przetrwać i zachować nadzieję na lepsze jutro. Jako narratorki dziewczynki chociaż na chwilę czują, że kontrolują bieg zdarzeń, odrobinę się do nich dystansują, nadają im sens i ukierunkowują w stronę szczęśliwego zakończenia – które, co ważne, urzeczywistnia się. Ten wątek czyni film wartościowym narzędziem do rozmów o sile opowieści i opowiadania o swoich problemach.
Należy jednak podkreślić, że marzenia nie przesłaniają w Opowieści świątecznej rzeczywistości: dziewczynki świetnie zdają sobie sprawę zarówno z problemu alkoholowego ojca, jak i z niebezpieczeństwa rozdzielenia rodziny przez służby socjalne.
Przedstawiona historia dotyczy nie tylko osób bezpośrednio dotkniętych uzależnieniem – jest to także opowieść o wielkiej roli społeczeństwa w funkcjonowaniu jednostki. Można bowiem skupiać się na zysku i być nieczułym na problemy innych, jak właściciel sklepu z choinkami, przypominający Ebenezera Scrooge’a. Można bezwzględnie przestrzegać procedur, nie wsłuchując się w realne potrzeby ludzi pokrzywdzonych, jak matka koleżanki Ronji. Można także proponować realną pomoc, wcale nie oznaczającą rozwiązywania za kogoś problemów, jak kolega z pracy Melissy. Można wreszcie stać się przyszywanym członkiem rodziny, jak pan Aronson. Ważnym wspólnym mianownikiem tych wątków jest fakt, że mądre pomaganie przynosi wymierne korzyści także pomagającym – kolega Melissy zarabia więcej pieniędzy, a pan Aronson jest mniej samotny. Istotne jest również to, że główne bohaterki nie oczekują biernie, aż ktoś im pomoże, lecz biorą życie w swoje ręce, a dobroczyńcom potrafią okazać wdzięczność i odwzajemnić okazaną troskę.
Jest to także opowieść o wstydzie, jaki odczuwamy z powodu problemów rodzinnych. I znów poznajemy różne rozwiązania: można ukrywać swoje emocje i narażać się na ich wybuch, jak początkowo uczyniła Ronja, lub zaufać przyjaciołom, podzielić się z nimi problemami i w ten sposób je umniejszyć.
Ważne jest i to, że wsparcie i zrozumienie Ronja odnajduje w przyjacielu, który jest muzułmaninem – w ten sposób twórcy odrzucają uprzedzenia i łagodzą dziecięce i dorosłe lęki przed obcymi. Wątek ten pojawia się zresztą również w relacji Ronji z panem Aronsonem, którego dziewczynka początkowo bardzo się boi – bo go nie zna i jest Szwedem.
Film ukazuje punkt widzenia dzieci, co podkreśla nie tylko pierwszoosobowa narracja, ale także praca kamery (gdy Ronja przebywa obok ojca, kamera jest ustawiana na jej wysokości). Gra aktorska i wzruszająca ścieżka dźwiękowa to atuty filmu, jednak niespieszna narracja, często brak dynamiki mogą zniechęcić młodych widzów i wpływać negatywnie na utrzymanie ich uwagi (jeśli temat nie jest dla nich istotny). Natomiast dla dzieci z rodzin z problemem alkoholowym taka stonowana formuła i delikatność mogą być pomocne w odbiorze.
Omawiając Opowieść świąteczną na zajęciach religii/etyki czy też edukacji zdrowotnej można poruszyć temat uzależnień i radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych. Dzięki takiemu poprowadzeniu akcji filmu, że dziecięca i nastoletnia bohaterka zauważają możliwości wsparcia i pomocy w środowisku, seans może być ilustracją właściwej drogi szukania pomocy w sytuacji domowego współuzależnienia.
Pojawia się też wątek religijnych tradycji - np. zwyczaje związane z Dniem Świętej Łucji. Na języku polskim warto wspomnieć, że film jest adaptacją norweskiej powieści Inne gwiazdy Ingvild H. Rishøi. Bohaterka Ronja nie bez przyczyny nosi imię nawiązujące do powieści Astrid Lindgren Ronja, córka zbójnika (wszak obie dziewczynki są wrażliwe, a zarazem mają waleczne charaktery i się nie poddają). Literackie skojarzenia nasuwają się też odnośnie zakończenia rozgrywającego się w zimowej scenerii. Filmowa Ronja nie podzieli smutnego losu Dziewczynki z zapałkami znanej z opowieści J.Ch. Andersena ; przetrwa wigilijną noc i otrzyma prezent w postaci iskierki nadziei na odmianę losu (już nie tylko w sferze marzeń, ale w realnym świecie).
Opowieść świąteczna – to historia wieloaspektowa, trudna, ale zarazem kojąca; a podkreślanie roli marzenia i opowieści czyni z tego filmu świąteczne kino pocieszenia, mimo trudnych tematów w nim poruszonych.
Film oceniało 3. ekspertów ZEF. Eksperci rekomendujący film: Justyna Budzik, Monika Głowacka, Weronika Rolnik
treści sporne:
negatywne zachowania ojca (alkoholizm, brak odpowiedzialności) / niebezpieczeństwo rozdzielenia rodziny / ucieczka jednej z dziecięcych bohaterek z domu - sytuacje trudne czy niebezpieczne ukazane są w sposób stonowany, dostosowany do możliwości percepcyjnych dzieci od 10 roku życia
Świąteczna historia, która skradnie wszystkie serca. O ojcu, który robi co może, lecz nie jest to wystarczające. O starszej siostrze, która próbuje go zastąpić. O 10-letniej dziewczynce, która wierzy, że życie jej rodziny może zmienić się na lepsze. A to dlatego, że Ronja nigdy nie traci nadziei. Zwłaszcza w Święta.