Film Olgi Chajdas jest ciekawą próbą połączenia różnych elementów – animacji z filmem aktorskim, fantazyjnej bajki (albo bajek) z przygodowym kinem drogi i realistycznym dramatem rodzinnym.
Dziadku, wiejemy! to historia rodziny, w której nie wszystko jest idealne. Relacja wnuczki i dziadka jest bardzo silna, ale relacje między dziadkiem i mamą oraz mamą i córką są trudniejsze, co odpowiada często realnym sytuacjom znanym z naszych rodzin.
Dziadek jest postacią idealizowaną przez wnuczkę, która powoli wchodzi w okres buntu, szukania własnej tożsamości i samodzielnego radzenia sobie z emocjami. Mężczyzna stara się dać wnuczce jak najwięcej, tworzy więc bajkowy obraz swojej osoby, który jest dla wnuczki ważny, ale też przykrywa niedoskonałości jego przeszłości, którą będzie musiała odkryć.
Największa siła filmu Dziadku, wiejemy! tkwi w dwóch kluczowych elementach: relacji między wnuczką a dziadkiem oraz w ukazaniu, jak nastolatka radzi sobie z trudnymi emocjami. Podróż dziadka Jeremiego i wnuczki Jagody prowadzi nie tylko do odkrycia skrywanej przez lata prawdy, ale także do pogłębienia ich wzajemnej więzi. Dzięki wspólnie przebytej drodze bohaterowie uczą się siebie nawzajem, a widzowie mogą śledzić, jak podróż mimo kłopotów zbliży ich jeszcze bardziej.
Wprowadzone do filmu elementy baśniowe mogą wydawać się ucieczką od rzeczywistości, ale film pokazuje, że przy odpowiednim podejściu, fantazja, wyobraźnia i bajki pomagają nam radzić sobie z tym, co w życiu trudne, dają też język do mówienia o tym, co kryje się w nas samych.
Wprowadzenie animowanego smoka (symbolu nieprzepracowanego gniewu, z jakim mierzy się nastoletnia bohaterka) jest bardzo ciekawym i oryginalnym zabiegiem. Warto zauważyć, że sama główna bohaterka nietypową postacią w polskim kinie dla dzieci i młodzieży. Przyzwyczajeni jesteśmy do ekstrawertycznych, bezpośrednich postaci, które otwarcie komunikują swoje potrzeby. Tymczasem Jagoda to dziewczynka wycofana, małomówna, ale jednocześnie o niezwykle bogatym świecie wewnętrznym. Podobnie niestandardowe jest ujęcie jej rodziny – dalekiej od schematycznego obrazu „idealnego domu” i wyglądu, jak z przysłowiowego „obrazka”.
Mimo pewnych wad i niezręczności film dostarcza emocjonującej i mądrej rozrywki. Dzieło Olgi Chajdas, przede wszystkim dzięki pomysłowi wyjściowemu i świetnej relacji aktorów (zwłaszcza wnuczka-dziadek), daje młodym widzom historię zarówno emocjonująca, jak i będącą punktem wyjścia do rozmowy o uczuciach i relacjach rodzinnych.
Film oceniało 3. ekspertów ZEF. Eksperci rekomendujący film: Karol Szafraniec, Joanna Zabłocka-Skorek, Michał Surówka
Trudne emocje, samotność w rodzinie,. sugerowana samobójcza dziadka (ale bardzo delikatnie), problem alkoholowy dziadka (w jednej scenie), porwanie i uwięzienie, walka z przestępcami. Wizualizacja smoka i gniew dziewczynki mogą przestraszyć młodszego odbiorcę. Problematyczne dla młodszych dzieci mogą być sceny związane z trudnymi emocjami (np. scena w której główna bohaterka „ryczy” na smoka – dając w ten sposób upust swojej emocji złości).
Wszystkie trudne sytuacje są ukazane w filmie bardzo łagodnie.
Pewnego dnia dziadek Jeremi wywołuje w domu spokojnej starości taki zamęt, że grozi mu przeniesienie do szpitala psychiatrycznego. Marta, jego córka, zgadza się zabrać go do siebie, choć to dla niej trudne, bo Jeremi jest nieprzewidywalny i ma bujną wyobraźnię. Sytuację komplikuje Jagoda, córka Marty, która uwielbia dziadka i podziela jego szalone pomysły. Gdy Jeremi odmawia zamieszkania z rodziną, Jagoda postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Dziewczynka i dziadek wyruszają w pełną przygód podróż do legendarnego statku Światło Morza. W pogoń za nimi rusza szajka złoczyńców dowodzona przez bogacza Waldemara oraz przerażona mama Jagody. No i smok - rusza za nimi także smok.