Fenomenalnie nakręcony film ze znakomitą rolą Sandry Hüller i pięknym przesłaniem dotyczącym tego, że prawa do bycia sobą często musiały zostać wywalczone.
Film przenosi widza do czasów, w których kobiety były podporządkowane mężczyznom i nie mogły samodzielnie decydować o własnym życiu. Losy głównej bohaterki koncentrują się wokół walki o tożsamość, konieczności jej ukrywania oraz próby udowodnienia, że jest równie sprawcza i zdolna do samodzielnego działania jak mężczyźni.
Choć film opowiada mroczną i brutalną historię, ma liczne walory artystyczne i może służyć jako punkt wyjścia do wielu wartościowych rozmów. Tematy warte rozważenia po seansie to np.: walka o swoje prawa, role społeczne, ruchy emancypacji kobiet, lęk przed innością, płeć i jej performowanie, społeczne nierówności. Warto przy tej okazji przywołać historie innych kobiet, które udawały mężczyzn, by zdobywać wykształcenie lub tworzyć sztukę.
Akcja chwilami rozwija się powoli, co dodatkowo potęguje przygnębiający charakter przedstawionej historii. Czarno-biała forma oraz wolne tempo narracji mogą sprawić, że dla części młodych widzów seans Róży będzie on mało atrakcyjny i trudny w odbiorze. To chłodny i surowy film, ale też bardzo precyzyjny, imponująco budujący przedstawiony świat niemieckiej wsi w XVII wieku. Warto zwrócić uwagę na formę: statyczne kadry, czarno-białe zdjęcia, narrację zza kadru. Buduje ona zamknięty świat, który widz obserwuje jak w laboratorium relacji międzyludzkich.
Dla dojrzałych grup oraz z odpowiednim omówieniem i wprowadzeniem w tło historyczne Róża może być bardzo wartościową pozycją filmową. Film może znaleźć swoich odbiorców przede wszystkim wśród młodzieży szkół średnich zainteresowanej historią, tematyką społeczną (narracje herstoryczne i feministyczne) oraz kinem artystycznym.
Bardzo interesujący jest wątek procesu i refleksje na temat prawa, jego roli we wspólnocie oraz podporządkowania jednostki społeczności. Film może być też punktem wyjścia do rozmowy o współczesnej sytuacji kobiet i ruchach radykalnej prawicy, które chciałyby kobietom odebrać wywalczone prawa i pozycję społeczną.
Film oceniało 3. ekspertów ZEF. Eksperci rekomendujący film: Justyna Budzik, Maria Dutkiewicz, Emilia Żuber
treści sporne:
przemoc wobec kobiet (gwałty wojenne – wspomniane, niepokazane) / przemoc symboliczna, ekonomiczna, społeczna / tematyka kary śmierci – opis egzekucji (słowami), egzekucja przez ścięcie / niecenzuralny język, nagość, używki / upokarzająca scena stwierdzenia płci / demonstrowanie seksualności (drewniane przyrodzenie jako atrybut męskości)
Do położonej na uboczu wsi przybywa naznaczony wojną żołnierz, który podaje się za spadkobiercę porzuconego gospodarstwa. Obcy budzi początkowo nieufność, ale szybko przekonuje do siebie wieśniaków dzięki przywiezionym dokumentom, niepospolitej pracowitości i gotowości, by podporządkować się surowym regułom protestanckiej wspólnoty. W okrutnych realiach XVII-wiecznych Niemiec ktoś, kto nie ma żadnych praw, może być sobą wyłącznie w przebraniu - dlatego tytułowa postać musi skrzętnie ukrywać swoją prawdziwą naturę i tożsamość.
Róża jest przewrotną opowieścią o cenie wolności i o odwadze życia na własnych zasadach. Kwestionujący patriarchalny przywilej i binarny podział płci, chłodno analizujący mechanizmy społeczne, film Markusa Schleinzera okazuje się zaskakująco współczesny. Choć minimalistyczny, to pieczołowicie odtwarza detale życia XVII-wiecznej niemieckiej wsi, a eleganckie, surowe zdjęcia budują gęstą atmosferę narastającego zagrożenia. Schleinzer, podobnie jak Robert Eggers, jest mistrzem stylizacji i niepokojącej aury. Dla obu historia bywa pretekstem do filmowej przypowieści o naszych czasach. Róża składa hołd tym, którzy przetarli nam ścieżki, ale też przypomina, że prawo do bycia sobą jest zdobyczą, o którą wciąż trzeba walczyć