Festiwal tworzą filmy, wydarzenia towarzyszące ale też (czy przede wszystkim) ludzie i atmosfera, jaka mu towarzyszy. Dbacie o jedno i drugie. Życzymy Wam, żeby tak zostało końca świata i jeden dzień dłużej.
Przed Festiwalem poprosiliśmy nasze Jurorki, żeby pokazały emocje jakie mają w związku z wyjazdem. Teraz konfrontujemy je z rzeczywistością;
"Tegoroczne
ANIMOCJE smakowały wyśmienicie. Mieszanka najróżniejszych emocji podczas seansów, inspirujących spotkań i rozmów z cudowną ekipą organizatorów festiwalu. Nowe znajomości i kontakty (
Bill Plympton). Do tego klimatyczna atmosfera miasta. No jestem nasycona"
"Jestem zachwycona życzliwością i otwartością ze strony organizatorów. Ocieplali oni atmosferę każdego dnia, nawet panujące zimno na dworze przestało być takie straszne. Filmy były pyszne a spotkania i masterclassy prawdziwymi ucztami. Już tęsknię!"
"Festiwal był bardzo apetyczny. Nie zabrakło słodko-gorzkich emocji związanych z animacjami i wyborem zwycięzców danych kategorii (zawsze chce się dać więcej nagród). Czasami atmosfera galopowała nie tylko na seansach filmowych, ale także na wydarzeniach towarzyszących (zwłaszcza na koncercie zespołu
KOŃ). Innym zaś razem, słodko-kwaśnie ciasteczka umilały spotkania warsztatowe ze wspaniałym
Bill Plympton."
Poza tym;
- Świętowaliśmy urodziny jednej z jurorek;
- Wzbudzaliśmy zachwyt dzieciaków świecącymi długopisami;
- Spotkałyśmy pewnego cudnego Zbyszka...
Specjalne podziękowania za całokształt dla Szymona Idczaka z
Kino Orzeł