| Bamse – malutka przygoda wielkiego misia to formalnie kombinacja wielu znanych wątków i sposobów kreacji. Film, animacyjnie zanurzony w estetyce lat 90., nawiązuje do klimatu Pszczółki Mai, budzi skojarzenia z Gumisiami, Tabalugą, a postać Krezusa kojarzy się z disneyowskimi narracjami z Kaczorem Donaldem w roli głównej. To ciekawa animacja będąca kontynuacją cyklu mającego swój początek 32 lata temu. Ukazuje małemu widzowi świat bliski jego doświadczeniom – życie w rodzinie, rolę rodziców, a także ich troskę i miłość. Film mimo wartkiej akcji poprowadzony jest w sposób nienachalny, rysunki są spokojne, a muzyka dobrana do wydarzeń współgra i daje dodatkowy słuchowy bodziec dziecku, nie przeciążając go niepotrzebnie. Narrator wprowadzający w świat bohaterów ułatwia zrozumienie wydarzeń najmłodszym widzom. Opowieść jest wielowątkowa. Przenikają się w niej tematy relacji taty z córką, społecznej walki polnych stworzeń z figurą kapitalistycznego Krezusa, który z pomocą szczurów (nazywa ich robotnikami) próbuje zamienić wspólną łąkę w parking, naukowych poszukiwań i eksperymentów Żółwia czy kończący film motyw demokratycznych, parlamentarnych obrad społeczności łąkowych owadów. Pozytywne przedstawienie relacji rodzic-dziecko daje poczucie bezpieczeństwa małym odbiorcom filmu. Jasno zachowane są proporcje złych i dobrych bohaterów, dzięki czemu widzowie mogą łatwiej zrozumieć co się dzieje i komu należy kibicować. Bardzo ciekawe jest to, że choć tytuł sugeruje, że bohaterem filmu jest Bamse, to w trakcie seansu okazuje się, że kluczowa dla opowieści jest postać jego córki. Z poziomu pedagogicznego film jest opowieścią o jej dojrzewaniu. O akcie kontestacji świata dorosłych w formie wypicia nieznanej substancji, która zmniejsza bohaterkę do rozmiarów owada. Znany z wielu tekstów kultury motyw dojrzewania i buntu, jest tutaj opowiedziany językiem i formą charakterystyczną dla kina małego widza. To z jednej strony wspaniała inspiracja do rozmowy, z drugiej jednak przeszkoda, utrudniająca młodszym odbiorcom zrozumienie głębszych odniesień. W przypadku najmłodszych, wspomniana wielowątkowość bywa sprowadzana do problemu ochrony przyrody. Emocje bohaterów są zrozumiałe i współmierne do emocji dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Wybierając się na ten film do kina warto być przygotowanym na rozmowę o złym traktowaniu innych (brzydkie zachowania i wypowiedzi Krezusa – pada słowo „idioci”), większej uwadze na to co bierzemy do ust (córeczka Bamsego nie była pewna co pije – dobry przykład do rozmowy o substancjach niewiadomego pochodzenia) oraz oddalaniu się od domu bez wiedzy rodziców.
Film oceniało 3. ekspertów ZEF. Eksperci rekomendujący film: Paula Zalewska, Marcin Drzazga, Jolanta Synowiec |
Brzydkie traktowanie innych, nieładne słownictwo. Wypicie nieznanej substancji (warto zwrócić uwagę małego widza na stosowanie odpowiednich zasad postępowania w odniesieniu do substancji niewiadomego pochodzenia).
Główną bohaterką jest mała Maja, córka misia Bamsego. Podobnie jak tatuś jest miła, odważna i niezależna. Czasami aż za bardzo. A nade wszystko uwielbia przygodę. Pewnego dnia, podczas uroczystego pikniku, Maja wypija podejrzany sok XYZ, przez co staje się najmniejszym niedźwiadkiem świata. Czy przyjaciele ją odnajdą i pomogą jej wrócić do rodziny? A może nic nie można zrobić, gdy jest się tak malutkim jak mrówka? Maja będzie miała okazję obejrzeć świat z troszkę innej perspektywy i będąc najmniejszą, przeżyć największą przygodę życia.